Strona internetowa dla salonu optycznego
Tworzę strony internetowe dla salonów optycznych i gabinetów optometrycznych: zapis na badanie wzroku w kilku kliknięciach, katalog opraw z Waszych półek, ponowne zamówienie soczewek i tekst, który przeczyta także ktoś, kto przyszedł do Was, bo słabo widzi.
- Projekt + wykonanie, jedna cena
- Od 3000 zł
- Odpowiedź w 1 dzień roboczy
Co dostajesz ze stroną internetową dla salonu optycznego
- Czytelna bez okularówDuży tekst, mocny kontrast, działa przy powiększeniu
- Zapis na badanie wzrokuZ Booksy, ZnanyLekarz albo przez krótki formularz
- Katalog opraw z Waszych półekMarki, kształty, ceny i rezerwacja przymiarki
- Soczewki bez dzwonieniaPonowne zamówienie dla stałych klientów
- Zapis bez danych o zdrowiuImię, telefon i termin — wyniki zostają w salonie
- Salony i marki zrozumiałe dla AIGodziny, specjaliści i oprawki zapisane tekstem

Strona internetowa dla psychoterapeuty we Włochach
468 z 468 wpisów przeniesionych2 językiWidoczna w ChatGPT
Wielojęzyczna platforma nieruchomości na Cyprze: SEO i GEO bez kupowania linków
16× szybsza edycjaRuch z ChatGPTZapytania przez WhatsApp
Strona dla firmy remontowej i inwestycyjnej z wynikiem 96/98/100/100
96/98/100/100System projektowy2 języki
Kompletna przebudowa strony dla firmy zajmującej się renowacją felg
92/91/96/100Wycena po zdjęciachDane LocalBusiness
Pełny rozwój i SEO dla platformy edukacyjnej
+5930 kliknięć w 6 miesięcy359 tys. wyświetleńZespół edytuje sam
Wycena strony internetowej dla salonu optycznego
Odpowiadam w ciągu jednego dnia roboczego: proponuję układ strony głównej, zapisu na badanie i katalogu opraw oraz podaję stałą cenę.
Strona internetowa dla salonu optycznego, którą robię, obejmuje strukturę, projekt, wykonanie i podłączenie zapisów — wszystko od jednej osoby, w jednej cenie. Pracuję z niezależnymi salonami, gabinetami optometrycznymi i salonami z lekarzem okulistą. Taką stronę często otwiera ktoś bez okularów, na telefonie, czasem tuż po badaniu z rozszerzonymi źrenicami — i od tego zaczynam projekt.
Na pierwszym ekranie klient powinien bez przewijania znaleźć cztery rzeczy: przycisk „Umów badanie wzroku”, najbliższy salon z dzisiejszymi godzinami i numerem do kliknięcia, wejście do katalogu opraw oraz zamówienie soczewek albo informację o odbiorze okularów. Nagłówek mówi wprost, kim jesteście: „Badanie wzroku, okulary i soczewki — Lublin, ul. …”, a nie „Zobacz świat wyraźniej”.
Slajdery z kampaniami marek wyglądają dobrze w prezentacji, ale na telefonie spychają te cztery rzeczy w dół. Zostawiam jeden kolor akcentu dla przycisku zapisu i spokojne tło.
Do salonu optycznego trafia więcej osób słabo widzących niż do niemal każdej innej firmy, więc czytelność jest tu sednem zamówienia. Projekt trzyma się wytycznych WCAG i jest testowany:
- tekst na telefonie co najmniej 18 pikseli, bez jasnoszarych liter na białym tle
- kontrast co najmniej na poziomie AA, także na przyciskach i w polach formularzy
- układ, który się nie rozsypuje przy powiększeniu 200% i dużej czcionce systemowej
- żadnego tekstu w grafikach — cennik i godziny zawsze jako tekst
- widoczne obramowanie zaznaczonego elementu i pełna obsługa klawiaturą
Prosty test, który robię przed oddaniem strony: otworzyć ją na telefonie bez okularów. Jeśli godziny salonu i przycisk zapisu da się odczytać od razu, projekt spełnia swoje zadanie.
Zapis prowadzi w kolejności, w jakiej myśli klient: salon, rodzaj wizyty — badanie u optometrysty, dobór soczewek, badanie dziecka, wizyta u okulisty — potem termin. Za przyciskiem jest to, czego już używacie: kalendarz z Booksy, z ZnanyLekarz, z programu salonu albo krótki formularz prośby o termin, po którym salon oddzwania. Na telefonie przyciski „Umów” i „Zadzwoń” są przypięte u dołu ekranu.
Strona potwierdzenia mówi, co zabrać — obecne okulary, opakowania soczewek, wcześniejsze recepty — i czy badanie może obejmować krople rozszerzające źrenice, żeby nikt nie planował od razu jazdy samochodem.
Oprawki to część oferty, którą ludzie przeglądają z przyjemnością, a katalog daje im powód, żeby przyjść do salonu. To katalog, nie sklep: filtry po marce, kształcie, materiale, rozmiarze i cenie, zdjęcia zrobione na Waszych półkach i przycisk „Zarezerwuj przymiarkę”, który wysyła model i salon do obsługi. Podobny układ — filtry, mapa, karty z danymi — zbudowałem dla katalogu nieruchomości na Cyprze.
Obsługa dodaje oprawki w prostym panelu: jeden wpis na model, kilka zdjęć, marka i widełki ceny. Wirtualną przymiarkę da się osadzić, ale mocno spowalnia stronę na telefonie, więc dodaję ją tylko wtedy, gdy klienci naprawdę o nią pytają. Każda marka ma też własną podstronę z krótkim opisem, zdjęciami modeli i listą salonów, w których jest dostępna.
Stały klient noszący soczewki potrzebuje jednej krótkiej ścieżki: imię, telefon i salon, z którego odbierze zamówienie. Obsługa sprawdza jego dane w kartotece i odpisuje z ceną i terminem odbioru. W formularzu nie wpisuje się mocy soczewek ani nie wysyła zdjęć recepty mailem. To prosty sposób, żeby klient nie odszedł do sklepu internetowego.
Cennik pokazuję w prostej tabeli: badanie wzroku, dobór soczewek, widełki szkieł jednoogniskowych i progresywnych. Jeśli badanie jest bezpłatne przy zakupie okularów, warunki stoją tuż obok ceny, a nie w przypisie drobnym drukiem. Salon, który realizuje zlecenia NFZ na okulary, dostaje przy cenniku krótką ramkę: co przynieść i od czego zależy dopłata.
Klient chce wiedzieć, kto zbada mu wzrok. Każdy optometrysta i okulista ma profil: prawdziwe zdjęcie z gabinetu badań, wykształcenie, numer prawa wykonywania zawodu, jeśli go ma, języki i dni pracy w poszczególnych salonach. Treści są informacją, nie reklamą: bez obietnic „idealnego widzenia” i bez porównań z innymi salonami. Lekarza okulistę obowiązuje zakaz reklamy, a zasady dla optometrystów warto sprawdzić na bieżąco.
Dla Giuseppe, psychoterapeuty z Mediolanu, zaprojektowałem spokojną stronę dla osób w lęku: ciemne tło przeplatane jasnymi pasami, krój szeryfowy z prawdziwą kursywą i mapa trzech gabinetów. Salon optyczny potrzebuje jaśniejszej palety, ale tej samej powściągliwości: jeden kolor akcentu, dużo miejsca, nic, co się rusza, gdy ktoś czyta.
Dane o zdrowiu, w tym wyniki badania wzroku, to w RODO szczególna kategoria danych. Strona zbiera ich jak najmniej:
- formularz zapisu ma cztery pola — imię, telefon, salon, termin — i nie ma miejsca na opis dolegliwości
- karty pacjenta i wyniki badań zostają w programie salonu, z którego dostawcą macie umowę powierzenia
- klauzula informacyjna jest przy formularzu, a analityka nie działa na stronach zapisu
Kilka lat temu pracowałem przy systemie medycznym z danymi pacjentów; obejmuje go NDA, więc nie podaję nazwy. Wyniosłem stamtąd prostą zasadę: strona trzyma tylko tyle danych o zdrowiu, ile naprawdę musi. Czy Wasza konfiguracja spełnia przepisy, ocenia inspektor ochrony danych albo prawnik.
Klienci pytają ChatGPT albo przegląd AI w Google, który salon w okolicy bada wzrok dzieciom, prowadzi daną markę opraw albo jest otwarty w sobotę. Asystenci odpowiadają na podstawie tego, co mogą przeczytać, więc salony, specjaliści, usługi, godziny i marki są zapisane tekstem i danymi strukturalnymi, zgodnie z wizytówkami Google.
Do mnie Giuseppe trafił właśnie z ChatGPT, a dziś ChatGPT cytuje już nowe podstrony jego praktyki. Stałą pracę nad obecnością w odpowiedziach asystentów opisuję na stronie pozycjonowanie w AI i ChatGPT, a widoczność w Google dla badań i marek opraw — na stronie pozycjonowanie salonu optycznego.
Firma z kilkoma salonami dostaje podstronę dla każdego: adres, wejście, parking, godziny, osoby badające i marki dostępne na miejscu. W miastach, gdzie wielu klientów to osoby z Ukrainy albo cudzoziemcy pracujący w Polsce, przydaje się wersja ukraińska lub angielska — z osobnymi adresami i informacją, kto bada w danym języku, a nie z jedną przetłumaczoną stroną główną. Mapa wszystkich salonów na jednej podstronie pomaga wybrać najbliższy, a każdy punkt na mapie prowadzi do podstrony salonu, nie do ogólnego kontaktu.
Kreator wystarczy salonowi, który potrzebuje adresu, godzin i numeru telefonu. Ograniczenia pojawiają się przy katalogu opraw, kilku salonach, zapisach i czytelności dla słabowidzących. Strona na zamówienie należy do Was — kod, treści i domena — a przeniesienie ze starej strony robię bez utraty pozycji: każdy stary adres przekierowuję na nowy. U Giuseppe przeniosłem tak wszystkie 468 wpisów bloga.
- Brief. Przesyłacie listę salonów, osób badających, usług, marek opraw i pytania, które najczęściej słyszy obsługa.
- Ścieżki. Uzgadniamy na ekranie telefonu trzy najważniejsze: zapis na badanie, katalog opraw, zamówienie soczewek.
- Projekt. Najpierw rysuję w pełni stronę główną, zapis, podstronę salonu i katalog; reszta korzysta z gotowych elementów.
- Wykonanie i przekazanie. Podłączam zapisy, testuję formularze i dostępność, a obsługa dostaje instrukcję dodawania opraw i zmiany godzin.
Strona Giuseppe powstała w 44 dni robocze od pierwszej linii kodu do przekazania, z instrukcjami i nagraniami wideo. Jak tworzę strony ogólnie, opisuję na stronie tworzenie stron internetowych; gabinety lekarskie i przychodnie mają osobną stronę strona internetowa dla lekarza.
- Prosta strona salonu — badanie wzroku, oprawki według marek, soczewki, cennik, kontakt i zapis: od 3000 do 6000 zł.
- Strona z podstronami salonów i specjalistów, zapisem na badanie, katalogiem opraw z filtrami, zamawianiem soczewek i testem dostępności: od 8500 zł.
W obu wariantach projekt graficzny nie jest doliczany osobno. Wszystkie stawki znajdziecie w cenniku.
Strona internetowa dla salonu optycznego: najczęstsze pytania
Zamów stronę internetową dla salonu optycznego: co mi wysłać
Wyślijcie nazwę salonu, link do obecnej strony albo wizytówki Google, adresy salonów, informację, kto bada wzrok, marki opraw, które prowadzicie, i system, w którym przyjmujecie zapisy. Kilka zdjęć salonu i gabinetu badań pomoże mi pokazać pierwszy ekran, który wygląda jak Wasz salon. Odpowiem propozycją układu i stałą ceną. Skorzystajcie z formularza powyżej albo napiszcie na WhatsApp.


