
AI SEO & GEO Optymalizacja
Przygotowuję strony do nowej ery wyszukiwania — AI i GEO. Optymalizuję strukturę danych, semantykę i wydajność, aby Twoja witryna była rozumiana przez Google SGE, ChatGPT Search i inne systemy AI.
Kluczowe cechy AI-Ready SEO i GEO
Audyt na stałym zestawie zapytań
Od dziesięciu do dwudziestu pięciu zapytań uruchamianych w ChatGPT, Perplexity i odpowiedziach AI Google, zamrożonych, żeby wyniki były porównywalne miesiąc do miesiąca.
Namierzenie źródła każdego błędnego twierdzenia
Namierzam każdy błąd do strony lub danych, z których pochodzi, i oddzielam to, co naprawialne, od tego, co nie.
Dane strukturalne i sygnały tożsamości
Znaczniki organizacji i usług, które czynią Was odrębnym podmiotem dla maszyny, a nie przedstawicielem kategorii.
Korekta źródeł osiągalnych dla wyszukiwarek
Wasze podstrony poprawione i datowane, wpisy zewnętrzne skorygowane tam, gdzie to możliwe, a poprawione adresy zgłoszone do ponownego skanowania.
Pomiar, który sami możecie sprawdzić
Comiesięczny dziennik obecności, błędów i cytowań — nie panel, któremu trzeba ufać na słowo.
AI-Ready SEO i GEO: dwa różne problemy
Ludzie coraz częściej pytają asystenta zamiast szukać. Odpowiedź, którą dostają, wymienia dwie lub trzy firmy, a kupujący zwykle sprawdza jedną z nich. Powstają z tego dwa osobne problemy, a większość pracy sprzedawanej pod tym hasłem je miesza.
Pierwszy to widoczność. Czy w ogóle jesteście wymieniani, gdy ktoś opisuje swoją sytuację ChatGPT, Perplexity albo odpowiedziom AI w Google. Zależy to od tego, jak jednoznacznie strona mówi, co robicie, dla kogo i gdzie — oraz od tego, czy potwierdzają to niezależne źródła.
Drugi to wiarygodność. Co się o Was mówi, gdy już Was wymienią. Nieaktualne ceny, usługi, z których zrezygnowaliście, możliwość przypisana konkurentowi albo ostrożna uwaga, żeby klient sprawdził Wasze uprawnienia. To inny problem o innym rozwiązaniu i kosztuje więcej niż nieobecność — błędna odpowiedź niesie się dalej niż jej brak.
Pracuję nad obydwoma i trzymam je osobno, bo diagnoza jest inna. Jeśli pojawiacie się w dwóch odpowiedziach na dwadzieścia, to widoczność. Jeśli pojawiacie się w piętnastu i połowa opisuje Was błędnie, to wiarygodność, a dokładanie treści tego nie ruszy.
| Co widzicie | Co to znaczy | Co robię |
|---|---|---|
| Nigdy nie jesteście wymieniani w istotnych odpowiedziach | Widoczność: źródła nie mówią dość jasno, co robicie | Przepisanie faktów na sprawdzalne, znaczniki tożsamości, potwierdzenia z zewnątrz |
| Jesteście wymieniani, ale opisani błędnie | Wiarygodność: osiągalne źródło niesie błędne twierdzenie | Namierzenie źródła, korekta lub przeważenie, prośba o ponowne skanowanie |
| Wasza możliwość przypisana konkurentowi | Pomylenie tożsamości: nie jesteście rozdzieleni | Znaczniki, spójność profili, rzeczowe porównanie |
| Opis jest trafny, ale sprzed dwóch lat | Nieaktualne źródła przeważają nad Waszą stroną | Znalezienie i wycofanie starych źródeł, datowanie aktualnych |
| Asystent radzi ostrożność wobec Was | Albo trafna informacja zwrotna, albo ubóstwo danych | Ustalenie, które z dwóch — nie mają ze sobą nic wspólnego poza objawem |
Z czego realnie składa się ta praca
Audyt bazowy na stałym zestawie zapytań. Od dziesięciu do dwudziestu pięciu zapytań sformułowanych tak, jak naprawdę pytają Wasi klienci — markowych, kategorialnych, porównawczych i problemowych — uruchomionych w czystej sesji w ChatGPT, Perplexity i odpowiedziach AI w Google, w każdym języku Waszego rynku. Przy każdym zapisuję, czy Was wymieniono, co twierdzono, czy to prawda, jakie źródła zacytowano i datę. Zestaw zostaje potem zamrożony, bo zmienianie go między przebiegami niszczy porównywalność.
Namierzenie źródła każdego znalezionego błędu. Błędy skądś pochodzą. Zwykle z nieaktualnego wpisu w katalogu, starej informacji prasowej, profilu w serwisie z opiniami wypełnionego przy rejestracji albo strony porównawczej konkurenta. Ustalam który to i oddzielam to, co da się naprawić, od tego, czego się nie da — bo twierdzenie żyjące w danych treningowych modelu nie reaguje na poprawki źródeł do czasu przetrenowania, a wysiłek włożony tam jest zmarnowany.
Dane strukturalne i sygnały tożsamości. Znaczniki organizacji i usług, odnośniki do profili reprezentujących Was gdzie indziej, spójność nazwy, kategorii i lokalizacji wszędzie. To właśnie czyni Was odrębnym podmiotem dla maszyny, a nie przedstawicielem kategorii — i to powstrzymuje przypisywanie Waszych możliwości podobnie nazwanemu konkurentowi.
Korekta źródeł osiągalnych dla wyszukiwarek. Wasze własne podstrony poprawione i opatrzone datą. Wpisy zewnętrzne skorygowane tam, gdzie przyjmują zgłoszenia. Źródła, których zmienić się nie da, przeważone zamiast dyskutowane. Poprawione adresy zgłoszone do ponownego skanowania, w tym w Bing — który liczy się bardziej, niż wskazywałby jego udział w ruchu, bo część asystentów opiera na nim wyszukiwanie.
Treści pisane tak, żeby przetrwały streszczenie. Asystenci nie cytują, tylko kompresują. Przetrwa wszystko, co sformułowane jako sprawdzalny fakt: kogo obsługujecie, gdzie, co technicznie robicie, czego nie robicie. Język aspiracyjny znika i zostaje zastąpiony rodzajowym opisem Waszej kategorii. Częścią tej pracy jest przepisanie tego, co odróżniające, w formę, którą da się powtórzyć.
Pomiar, który sami możecie zweryfikować. Zestaw zapytań uruchamiany co miesiąc, raport cytowań w Bing Webmaster Tools i segment ruchu przychodzącego z domen asystentów. Dostajecie dziennik, a nie panel — żebyście mogli liczby sprawdzić, a nie brać na wiarę.
Czego nie obiecuję
Nikt nie zagwarantuje, co powie asystent, a kto to robi, sprzedaje Wam rezultat, którego nie kontroluje. Konkretnie:
- Żadnej gwarancji pojawienia się w odpowiedziach. Odpowiedzi różnią się między przebiegami, są składane od nowa i zależą od sformułowania oraz języka.
- Żadnego stałego terminu korekt. Zmiany źródeł działają po ponownym skanowaniu — zwykle tygodnie. Twierdzenia siedzące w danych treningowych mogą nie zmienić się do przetrenowania, w harmonogramie platformy.
- Żadnego twierdzenia, że zastępuje to pracę nad wyszukiwarkami. Widoczność w AI stoi na tym samym fundamencie technicznym co wyszukiwarki. Jeśli podstrony nie są zaindeksowane albo ładują się źle, ta praca nie ma na czym stanąć.
Co mogę zrobić: uczynić Wasze fakty jednoznacznymi, poprawić to, co poprawialne, i mierzyć wynik na tyle uczciwie, żebyście widzieli, czy się ruszył.
Dla kogo to jest
Firmy, których klienci sprawdzają przed kontaktem: usługi profesjonalne, B2B, zakupy przemyślane. Firmy sprzedające już na więcej niż jeden rynek językowy, gdzie odpowiedź różni się w zależności od języka. I każdy, kto zobaczył asystenta opisującego go błędnie i chce wiedzieć, czy da się to naprawić.
Dla kogo to nie jest
Firmy, których klienci w ogóle nie szukają w internecie. Firmy bez strony wartej optymalizacji — to stoi na fundamentach technicznych i nie jest pierwszą rzeczą, na którą warto wydać budżet. I każdy szukający gwarancji: uczciwa wersja tej usługi jej nie zawiera.
Ceny
Audyt bazowy — od 1000 zł. Zestaw zapytań, przebieg na platformach i w językach, namierzenie źródeł oraz pisemny raport oddzielający to, co naprawialne, od tego, co nie. To kompletny produkt — część klientów bierze raport i wdraża go samodzielnie.
Praca stała — od 3500 zł miesięcznie, przy minimum trzech miesiącach, bo nic mierzalnego nie dzieje się szybciej. Obejmuje wdrożenie, korektę źródeł, comiesięczne przebiegi i dziennik pomiarów.
Ostateczne kwoty zależą od liczby języków, wielkości strony i tego, ile korekty źródeł leży poza Waszą domeną.



