Optymalizacja konwersji strony: analiza i poprawki prosto w kodzie
Zajmuję się optymalizacją konwersji stron jako programista, który sam wdraża to, co wyjdzie z analizy: najpierw rzetelny pomiar zapytań i zamówień, potem poprawki formularzy, koszyka, pierwszego ekranu i szybkości.
- Analiza + poprawki w kodzie
- Audyt konwersji od 1000 zł
- Umowa i faktura
Co obejmuje optymalizacja konwersji strony
- Pomiar, który liczy zapytania i sprzedażZdarzenia GA4: formularze, telefony, zamówienia
- Analiza ścieżki klientaGdzie odwiedzający wchodzą, wahają się i rezygnują
- Pierwszy ekran, który mówi, co sprzedajecieOferta, poziom cen i jeden następny krok
- Formularze zgodne z RODO, które da się wysłaćKrótka klauzula, tylko potrzebne pola
- Telefon i WhatsApp jednym dotknięciemKażde kliknięcie liczone jako kontakt
- Szybkość i wersja mobilnaPoprawione w szablonach, nie kolejną wtyczką

Landing sprzedażowy z płatnością i zabezpieczonym kursem wideo
100+ sprzedanych kursów0 wyciekówLink wygasa po 14 dniach
Tworzenie i SEO strony architektonicznej
29× ruchu organicznegoŁaduje się poniżej 1 sTop 3 w Polsce
SEO warsztatu i wzrost konwersji
Performance 90++10% ruchu organicznegoZapytania z formularzy
Trójjęzyczny landing przechowalni opon w Warszawie
100/95/100/1003 językiKlient edytuje sam
Strona internetowa dla psychoterapeuty we Włochach
468 z 468 wpisów przeniesionych2 językiWidoczna w ChatGPT
Wycena optymalizacji konwersji
Odpowiadam w ciągu jednego dnia roboczego: piszę, od czego zacząłbym na Waszej stronie, i podaję stałą cenę.
Zajmuję się optymalizacją konwersji stron internetowych jako programista, więc wnioski z analizy kończą się zmianą w kodzie Waszej strony, a nie prezentacją, którą ktoś inny ma kiedyś wdrożyć. Konwersja to działanie, dla którego strona istnieje: telefon, zapytanie ofertowe, rezerwacja, zamówienie. Optymalizacja konwersji, po angielsku CRO, polega na tym, żeby z tego samego ruchu było więcej takich działań. Rzadko potrzebna jest do tego nowa strona — trzeba znaleźć miejsca, w których klienci rezygnują, i je naprawić.
Zakres zależy od strony, ale prawie zawsze obejmuje:
- pomiar: zdarzenia w Google Analytics 4 dla wysłanych formularzy, kliknięć w numer telefonu i WhatsApp, rezerwacji i zakupów, liczone tak samo przed zmianami i po nich
- analizę ścieżki: na które podstrony ludzie wchodzą, gdzie odpadają i czym telefon różni się od komputera
- nagrania sesji i mapy cieplne, żeby zobaczyć, gdzie odwiedzający się zatrzymują i w co klikają na próżno
- pierwszy ekran: co sprzedajecie, komu, gdzie i za ile, plus jeden widoczny następny krok
- przyciski kontaktu i formularze w miejscach, gdzie klient podejmuje decyzję
- elementy budujące zaufanie: ceny lub widełki, opinie, pełne dane firmy z NIP, zdjęcia z prawdziwych realizacji
Wszystko sprawdzam najpierw na telefonie, bo tam najszybciej wychodzą problemy z układem, formularzami i szybkością.
Audyt konwersji to zwykle pierwszy krok. Potrzebuję dostępu do Google Analytics 4 i Search Console oraz Waszej definicji dobrego zapytania albo zamówienia. Potem przechodzę stronę tak jak klient: wchodzę przez podstrony, na które naprawdę trafia ruch, na telefonie wypełniam i wysyłam formularze, w sklepie dochodzę do płatności.
Dostajecie listę problemów ze zrzutami ekranu, krótkim wyjaśnieniem, dlaczego każdy z nich kosztuje Was zapytania lub sprzedaż, i oceną nakładu pracy. Kolejność wynika z relacji efektu do kosztu: na górze są tanie poprawki na najczęściej odwiedzanych podstronach. Jeśli pomiar nie działa, jego naprawa idzie na pierwsze miejsce, bo bez niego nie da się ocenić niczego, co przyjdzie później.
W wielu agencjach optymalizacja konwersji kończy się raportem. Rekomendacje trafiają do programisty klienta albo do kolejki w innej firmie i czekają tygodniami. Taki model ma sens w dużych sklepach z własnym zespołem produktowym i ruchem, który pozwala na kilka testów miesięcznie.
Mała i średnia firma zwykle ma jedną stronę, jednego programistę albo żadnego i listę znanych problemów, która tylko rośnie. Buduję strony na WordPressie i w Next.js, więc szablon, formularz czy krok koszyka poprawiam sam, sprawdzam na prawdziwych urządzeniach i mierzę efekt. Osoba, która znalazła problem, jest tą samą osobą, która go naprawia.
Test A/B pokazuje dwie wersje strony dwóm grupom odwiedzających i porównuje wyniki. To najdokładniejszy sposób oceny zmiany, ale każda wersja musi zebrać dużo konwersji. Popularny sklep dostaje wiarygodny wynik w kilka tygodni. Strona usługowa z kilkudziesięcioma zapytaniami miesięcznie czekałaby na wynik jednego testu miesiącami.
Dlatego na mniejszych stronach stosuję pomiar przed i po: ustalony okres bazowy, zmiany wdrażane w datowanych pakietach, porównanie według źródła ruchu i urządzenia, a w branżach sezonowych także z tym samym okresem rok wcześniej. Oczywiste błędy, jak formularz, który nie wysyła się na iPhonie, naprawiam bez testowania. Testy A/B zostawiam dla podstron z dużym ruchem: kart produktów, koszyka i landing page’y pod kampanie.
Na stronie usługowej konwersją jest zapytanie, a jego jakość liczy się tak samo jak liczba. Pracuję nad tym, żeby:
- podstrony usług odpowiadały na pytania zadawane przed kontaktem: zakres, przebieg, widełki cenowe, terminy, przykłady realizacji
- formularz wyceny pytał o to, czego potrzebujecie do podania ceny, i o nic więcej
- po wysłaniu klient widział, kiedy i jak odpowiecie
- w analityce dało się odróżnić zapytania od spamu, ofert współpracy i CV
ScanM2, firma skanowania laserowego 3D i BIM, przez dwa lata nie dostawała zapytań ze strony zbudowanej w narzędziu no-code. Po przebudowie na WordPressie z zachowaniem projektu graficznego zapytania przychodzą co tydzień. To efekt pozycjonowania strony i pracy nad konwersją jednocześnie.
Warsztat, gabinet czy serwis dostają większość kontaktów z telefonów, często z pominięciem formularza: ktoś dzwoni, pisze na WhatsAppie albo klika „Wyznacz trasę”. Na stronie lokalnej firmy sprawdzam więc:
- czy przyciski połączenia, WhatsApp i dojazdu są na każdej podstronie i na telefonie trzymają się dołu ekranu
- czy wiadomość na WhatsAppie otwiera się z gotowym tekstem o usłudze, którą klient właśnie oglądał
- czy każde kliknięcie w numer, WhatsApp i mapę jest liczone jako konwersja
- czy godziny otwarcia, obszar działania i ceny widać bez długiego przewijania
Tak działają strony warsztatu samochodowego i przechowalni opon z Warszawy z mojego portfolio. Widoczność w Mapach Google to osobna praca, opisana na stronie pozycjonowanie lokalne.
W sklepie ścieżka jest dłuższa, a polscy kupujący mają konkretne przyzwyczajenia:
- karta produktu: zdjęcia, cena, koszt i termin dostawy widoczne przed koszykiem, dostępność, zasady zwrotu
- dostawa: Paczkomaty InPost i inne punkty odbioru z mapą wyboru, jeśli Wasi klienci ich oczekują
- płatność: BLIK, szybkie przelewy przez Przelewy24 lub inną bramkę, karty, Apple Pay i Google Pay
- zakup bez zakładania konta, działające autouzupełnianie i komunikaty błędów przy polu
- pole NIP do faktury, które nie przeszkadza osobie prywatnej
Landi Room, salon kosmetyczny z Warszawy, sprzedaje kurs online przez landing page ze Stripe Checkout i chronionym linkiem do wideo wysyłanym po płatności. Z pierwszej kampanii Google Ads sprzedał ponad 100 kursów. Widoczność kart produktów i kategorii w Google opisuję na stronie pozycjonowanie sklepów internetowych.
Strona może zawodzić na dwa sposoby. Ma ruch z Google, ale nikt nie dzwoni — wtedy więcej ruchu niewiele zmieni. Albo dobrze zamienia odwiedzających w klientów, tylko mało kto ją znajduje — wtedy nie pomoże optymalizacja konwersji. Zajmuję się jednym i drugim, więc patrzę na obie liczby, zanim zaproponuję, na co wydać budżet. Zmiany pod konwersję nie mogą psuć pozycji: nagłówki, treści i linki, dzięki którym podstrona jest widoczna w Google, przenoszę świadomie, zamiast je usuwać. Pozycjonowanie stron opisuję na stronie strategia i optymalizacja SEO.
Osoba, która przychodzi z ChatGPT, Perplexity albo z linku w podsumowaniu AI w Google, rzadko widzi stronę główną. Trafia na podstronę, którą asystent zacytował: usługę, cennik, artykuł sprzed dwóch lat. Każda taka podstrona musi działać jak strona pierwszego kontaktu i mówić, kim jesteście, co oferujecie, za ile i co zrobić dalej.
W analityce wydzielam ten ruch osobno — ChatGPT dopisuje do linków utm_source=chatgpt.com — żeby było widać, jak konwertuje na tle Google i reklam. Mój klient, psychoterapeuta z Mediolanu, znalazł mnie właśnie przez ChatGPT. Jak trafić do odpowiedzi asystentów, opisuję na stronie pozycjonowanie w AI i ChatGPT, a z jakich źródeł korzystają — w badaniu 141 odpowiedzi AI.
Przed zmianami ustalamy, co jest konwersją — formularz, telefon, rozmowa na WhatsAppie, opłacone zamówienie — i zapisuję stan wyjściowy. Po każdym pakiecie zmian raport pokazuje współczynnik konwersji według źródła i urządzenia, liczbę i jakość zapytań lub zamówień oraz listę zmian z datami. Wynik podaję w zmierzonych liczbach, także wtedy, gdy zmiana nic nie dała, a nie jako procent obiecany przed obejrzeniem danych.
- Audyt konwersji — pomiar, analiza ścieżki klienta, lista poprawek według efektu: od 1000 zł.
- Jednorazowe poprawki — formularz, krok koszyka, pierwszy ekran, szybkość kluczowych szablonów: od 1000 do 3000 zł za zadanie.
- Stała współpraca nad konwersją — analiza, zmiany w kodzie, testy tam, gdzie pozwala ruch, raport co miesiąc: od 3500 zł miesięcznie.
Wszystkie widełki są w cenniku. Pierwsza rozmowa, 15–30 minut, jest bezpłatna: wspólnie patrzymy na stronę, a ja mówię, od czego zacząć — od konwersji, od pozycjonowania czy od obu.
Optymalizacja konwersji: najczęstsze pytania
Zamów optymalizację konwersji strony: co mi wysłać
Wyślijcie adres strony, informację, co jest dla Was konwersją, przybliżoną liczbę odwiedzin oraz zapytań lub zamówień w miesiącu i podstrony, co do których macie wątpliwości. Dostęp do GA4 się przyda, ale do pierwszej odpowiedzi nie jest potrzebny. Odpiszę, od czego zacząłbym, i podam stałą cenę. Skorzystajcie z formularza powyżej albo napiszcie na WhatsApp.


