Freelancer SEO: pozycjonowanie stron bez agencji i bez etatu
Jestem freelancerem SEO: sam robię audyt strony, wdrażam poprawki w kodzie i mierzę efekty w ruchu i zapytaniach — bez opiekuna klienta i podwykonawców pomiędzy Wami a osobą, która pracuje nad stroną.
- Bez agencji i pośredników
- Faktura z JDG w Warszawie
- Bezpłatna rozmowa 15–30 min

Co dostajecie, zlecając pozycjonowanie freelancerowi SEO
- Ten sam specjalista przez całą współpracęNikt nie przejmuje Waszej strony w połowie projektu
- Wdrożenia w kodzie i w CMSWordPress, Next.js, szablony, przekierowania
- Dziennik zmian na stronieWiecie, co zmieniono, gdzie i kiedy
- Konta i treści zostają u WasSearch Console, Analytics i wizytówka Google
- Frazy osobno dla każdego rynkuStrony po polsku, angielsku i rosyjsku
- Raport w ruchu i zapytaniachPorównanie z punktem wyjścia co miesiąc

Tworzenie i SEO strony architektonicznej
29× ruchu organicznegoŁaduje się poniżej 1 sTop 3 w Polsce
Pełny rozwój i SEO dla platformy edukacyjnej
+5930 kliknięć w 6 miesięcy359 tys. wyświetleńZespół edytuje sam
SEO warsztatu i wzrost konwersji
Performance 90++10% ruchu organicznegoZapytania z formularzy
Wielojęzyczna platforma nieruchomości na Cyprze: SEO i GEO bez kupowania linków
16× szybsza edycjaRuch z ChatGPTZapytania przez WhatsApp
Strona internetowa dla psychoterapeuty we Włochach
468 z 468 wpisów przeniesionych2 językiWidoczna w ChatGPT
Wycena pozycjonowania od freelancera SEO
Napiszcie, jaka to strona i czego od niej oczekujecie. W ciągu dnia roboczego odpiszę, od czego zacząłbym i jaki zakres ma sens. Pierwsza rozmowa (15–30 minut) nic nie kosztuje.
Jestem freelancerem SEO: sam, bez agencji i podwykonawców, sprawdzam, dlaczego strona nie przyciąga ruchu z Google, poprawiam przyczyny bezpośrednio w kodzie i mierzę, co się zmieniło. Pracuję zdalnie z Warszawy, po polsku, angielsku i rosyjsku, dla firm z Polski, innych krajów Europy, Wielkiej Brytanii, USA, Cypru i Izraela.
Freelancer SEO to niezależny specjalista, który prowadzi pozycjonowanie stron na własny rachunek, a nie jako pracownik agencji. U mnie praca obejmuje trzy obszary, którymi w agencji zajmują się zwykle trzy różne osoby:
- analizę — dane z Search Console i analityki, crawl całej strony, porównanie Waszych podstron z tymi, które Google pokazuje wyżej
- wdrożenie — poprawki w WordPressie, w kodzie Next.js i React, w szablonach, przekierowaniach, danych strukturalnych i linkowaniu wewnętrznym
- pomiar — punkt wyjścia zapisany przed pierwszą zmianą i raporty, które pokazują ruch i zapytania, a nie wyłącznie pozycje
Pełną listę prac, od SEO technicznego po plan treści, opisuję na stronie strategia i optymalizacja SEO. Tutaj piszę o tym, jak wygląda współpraca z jedną osobą.
W agencji umowę podpisujecie z firmą, a rozmawiacie z opiekunem klienta. Specjalista, który robi pozycjonowanie, często prowadzi kilkanaście kont naraz i może się zmienić w trakcie współpracy. Freelancer SEO to jedna osoba od pierwszej rozmowy do raportu — pamięta, co zmieniła trzy miesiące temu i dlaczego.
Agencja ma przewagę, kiedy potrzebujecie wielu kanałów w jednej umowie: kampanii Google Ads, mediów społecznościowych, grafiki i SEO. Ja zajmuję się wyszukiwaniem organicznym — Google i odpowiedziami AI — i chętnie współpracuję z osobami, które prowadzą Wasze reklamy: wspólne dane o frazach i konwersjach pomagają obu stronom.
Specjalista SEO na etacie ma sens, gdy pozycjonowanie wypełnia mu cały tydzień przez cały rok: duży sklep, portal, serwis z setkami nowych podstron miesięcznie. W małej i średniej firmie po pierwszych miesiącach porządków zadań jest mniej, a pensja, składki, sprzęt i płatne narzędzia zostają.
Współpraca na zlecenie odwraca ten rachunek. Płacicie za konkretny zakres — audyt, projekt albo miesiąc pracy — a narzędzia, bazy danych o frazach i doświadczenie z innych branż są po mojej stronie. Jeśli macie już marketingowca, mogę być jego wsparciem: biorę na siebie zadania techniczne, a on zostaje przy treściach i komunikacji.
Jasny podział pracy oszczędza obu stronom nerwów. Ode mnie dostajecie:
- audyt i plan prac z kolejnością według wpływu na ruch
- wdrożone poprawki opisane w dzienniku zmian — co, gdzie i kiedy
- briefy treści: frazy, układ nagłówków, pytania, na które podstrona ma odpowiedzieć
- comiesięczny raport z danymi z Search Console i analityki
Po Waszej stronie zostają decyzje biznesowe, akceptacja tekstów, zdjęcia i wiedza o produkcie. Wszystkie konta — Search Console, Analytics, wizytówka Google, hosting — należą do Was: dostaję do nich dostęp i oddaję go po zakończeniu współpracy, a cała wykonana praca zostaje na stronie.
Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą zarejestrowaną w Warszawie, więc formalnie współpraca wygląda jak z każdym innym dostawcą usług: umowa albo zlecenie mailowe z zakresem i ceną, faktura po wykonaniu audytu lub co miesiąc przy stałej pracy. Cenę ustalamy z góry za zakres pracy.
W umowie z freelancerem SEO warto zapisać trzy rzeczy: co dokładnie wchodzi w miesięczną pracę, jaki jest okres wypowiedzenia i do kogo należą wypracowane treści i ustawienia. U mnie odpowiedź na ostatnie pytanie jest prosta: do Was.
Cała współpraca odbywa się zdalnie: rozmowy wideo z udostępnianiem ekranu, wspólne dokumenty, dostęp do Search Console i panelu strony. Pracuję w polskich godzinach, więc firma z Gdańska, Krakowa czy Wrocławia ma ze mną taki sam kontakt jak firma z Warszawy, a klienci z zagranicy dostają fakturę w euro.
- Audyt SEO — pisemny przegląd całej strony z priorytetami i planem, od 1000 zł. Co dokładnie sprawdzam, wyjaśnia strona audyt SEO strony internetowej.
- Projekt jednorazowy — kontrola migracji, zestaw nowych podstron usług, porządek w indeksowaniu: od 1000 do 3000 zł.
- Stała współpraca — wdrożenia, briefy treści, linkowanie wewnętrzne i raporty: od 3500 zł miesięcznie.
Jeśli potrzebujecie tylko rozmowy o jednym problemie, na przykład przed przebudową strony, odpowiedni format to konsultacje SEO. Firmom, które obsługują klientów w jednym mieście, proponuję też pozycjonowanie lokalne razem z wizytówką Google.
Freelancerów SEO jest wielu, a różnice między nimi są ogromne. Zanim zdecydujecie — także w moim przypadku — sprawdźcie:
- strony, przy których pracował: co konkretnie zmienił i co stało się z ruchem albo zapytaniami
- przykładowy raport — czy to plan z priorytetami, czy eksport ostrzeżeń z narzędzia
- kto wdroży zalecenia: on sam, Wasz programista, czy nikt
- czy obiecuje konkretne pozycje w określonym terminie — jeśli tak, szukajcie dalej
- czy zostawia Was właścicielami wszystkich kont i treści
Przykład z mojego portfolio: ScanM2, firma zajmująca się skanowaniem laserowym 3D i modelowaniem BIM, przez dwa lata nie dostawała zapytań ze strony postawionej na platformie no-code. Po przebudowie na WordPressie z zachowanym projektem graficznym ruch organiczny wzrósł 29 razy, a zapytania przychodzą co tydzień.
W marketingu internetowym pracuję od 2010 roku: zaczynałem od pisania tekstów, kilka lat później przeszedłem do SEO, a programowania nauczyłem się, gdy zbyt wiele moich audytów czekało miesiącami, aż ktoś je wdroży. Dziś łączę te trzy rzeczy. Buduję w Next.js, React, TypeScript, Sanity i WordPressie, a pozycjonuję też strony wielojęzyczne — między innymi agencję edukacyjną rozbudowaną z jednego kraju do dziesięciu i platformę nieruchomości na Cyprze w pięciu językach, w tym po hebrajsku. Więcej na stronie o mnie.
Coraz więcej klientów zaczyna szukać od pytania w ChatGPT albo czyta podsumowanie AI nad wynikami Google. Klasyczne pozycjonowanie jest fundamentem obu tych kanałów: asystenci, którzy przeszukują sieć, opierają się na stronach z wyników i cytują te, na których fakty są podane jasno. Dlatego w każdym audycie sprawdzam też, co ChatGPT i AI Overviews mówią o Waszej firmie przy kilku kluczowych pytaniach. Psychoterapeuta z Mediolanu, któremu przebudowałem stronę, znalazł mnie właśnie przez ChatGPT.
To, co piszę o AI, opieram na danych: w badaniu 141 odpowiedzi asystentów AI sprawdziłem, które firmy ChatGPT, Perplexity i Google AI Mode polecają w odpowiedzi na 47 pytań klientów wybierających wykonawcę. Jeśli widoczność w AI jest głównym celem, zakres prac opisuję na stronie pozycjonowanie w AI i ChatGPT, a sposób pracy — na stronie ekspert AI SEO.
- audyt SEO — od 1000 zł jednorazowo
- prace jednorazowe — od 1000 do 3000 zł
- stała współpraca — od 3500 zł miesięcznie, w branżach z silną konkurencją od 5500 zł
Na cenę wpływa wielkość strony, liczba wersji językowych i siła konkurencji w Waszych frazach. Pierwsza rozmowa (15–30 minut) jest bezpłatna. Wszystkie stawki, także za strony internetowe, są w cenniku.
- Tydzień 1. Dostaję dostęp do Search Console, analityki i panelu strony; zapisuję punkt wyjścia i skanuję całą stronę.
- Tydzień 2. Dostajecie audyt: listę problemów, ich prawdopodobny wpływ na ruch i kolejność poprawek.
- Tydzień 3. Pierwsze wdrożenia: indeksowanie, tytuły, linkowanie wewnętrzne — zmiany, które Google zauważa najszybciej.
- Tydzień 4. Krótki raport: co się zmieniło, co Google już przetworzył i plan na kolejny miesiąc.
Pozycje rosną miesiącami, a nie tygodniami. Po pierwszym miesiącu powinniście mieć jasny plan i realne zmiany na działającej stronie — to dobry moment, żeby ocenić, czy współpraca idzie w dobrą stronę.
Freelancer SEO: najczęstsze pytania
Zlećcie pozycjonowanie freelancerowi SEO: co przesłać przed rozmową
Prześlijcie adres strony, miasta lub kraje, w których sprzedajecie, i frazy, na które chcecie być widoczni. Jeśli ruch spadł, napiszcie mniej więcej od kiedy. W ciągu dnia roboczego dostaniecie pierwsze uwagi i dwa–trzy terminy bezpłatnej rozmowy. Wypełnijcie formularz wyceny albo wyślijcie wiadomość na WhatsApp.


