
Tworzenie strony dla firmy produkcyjnej
Tworzę strony dla firm produkcyjnych: produkty opisane parametrami, a nie historią firmy, otwarcie opublikowana dokumentacja techniczna i kompletne zapytania ofertowe.
100
+Zrealizowanych projektów
Strony internetowe, landing pages i projekty SEO dla firm z różnych branż.
15
Lat doświadczenia
Praktyczne doświadczenie w SEO, tworzeniu stron i strategii digital.
17
+Obsłużonych branż
Od usług lokalnych i startupów po nieruchomości, e-commerce i B2B.
3
Języki pracy
Angielski, polski i rosyjski — z dostosowaniem treści do rynku i odbiorców.
Co zawiera strona
Produkty opisane parametrami
Materiały, wymiary, tolerancje, wydajności, spełniane normy — jako uporządkowane dane na podstronie, a nie proza o jakości. Tego szuka kupujący techniczny i to czyni podstronę znajdowalną w takim wyszukiwaniu.
Dokumentacja techniczna dostępna wprost
Karty katalogowe, rysunki i specyfikacje do pobrania bez formularza stojącego na drodze. Blokowanie dokumentacji zbiera dane kontaktowe od nielicznych i traci ocenę u wielu.
Możliwości produkcyjne jako własne podstrony
Co faktycznie potraficie wyprodukować: procesy, park maszynowy, wolumeny, obsługiwane materiały, serie minimalne i maksymalne. Kupujący szukają możliwości równie często jak produktów, zwłaszcza gdy szukają wykonawcy kontraktowego.
Certyfikaty i normy tam, gdzie kwalifikują
Pokazane jako kryterium dopuszczenia, którym są, w miejscu, gdzie kupujący decyduje, czy w ogóle włączyć Was do oceny.
Zapytania ofertowe przychodzące kompletne
Materiał, ilość, tolerancja, rysunek, termin — zebrane w jednym uporządkowanym kroku, z możliwością przesłania pliku tam, gdzie potrzebny jest rysunek, żeby pierwsza odpowiedź była ofertą, a nie listą pytań.
Wersje językowe pod rynki, na które sprzedajecie
Poprawna struktura wielojęzyczna, która dla eksporterów jest różnicą między obecnością na rynku a niewidocznością na nim. Budowałem strony wielojęzyczne, na które odwiedzający trafiają z ponad dwudziestu krajów.
Wasz kupujący już wie, czego potrzebuje
Zakupy przemysłowe różnią się od niemal wszystkich innych jednym: osoba szukająca zwykle dokładnie wie, czego szuka, zanim zacznie. Materiału w danym gatunku. Elementu w danej tolerancji. Procesu przy danym wolumenie. Dostawcy z konkretnym certyfikatem. Nie przegląda w poszukiwaniu inspiracji i nie da się jej przekonać opisem wartości firmy.
Dlatego standardowa strona firmy produkcyjnej nie dowozi. Zaczyna od roku założenia, przywiązania do jakości i nowoczesnego parku maszynowego — podczas gdy odwiedzający próbuje ustalić, czy potraficie wykonać konkretną część z konkretnego stopu w konkretnym wolumenie. Jeśli odpowiedzi nie ma na podstronie w formie, której szuka, wychodzi — i wychodzi bez kontaktu, bo nic nie sugerowało, że zapytanie będzie warte jego czasu.
Publikowanie parametrów zmienia obie połowy tej sytuacji. Odwiedzającemu odpowiada na realne pytanie. Wyszukiwarce daje podstrony mogące trafić we frazy, których używają kupujący — nazwę materiału, normę, proces, możliwość — a tak właśnie kupujący techniczni znajdują dostawców, o których wcześniej nie słyszeli. To samo dotyczy możliwości produkcyjnych jako kategorii: szukający wykonawcy kontraktowego pytają o to, co zakład potrafi, co najmniej równie często jak o to, co już produkuje.
Dokumentacja wymaga decyzji, którą większość firm podejmuje źle. Karty katalogowe i rysunki bywają umieszczane za formularzem kontaktowym, z rozumowaniem, że pobranie to lead. W praktyce oznacza to, że ocena odbywa się bez Was: inżynier porównujący czterech dostawców pobiera trzy komplety dokumentów i nie pyta żadnego. Publikowanie otwarte kosztuje trochę danych kontaktowych i kupuje obecność w porównaniu, a to ten etap się liczy.
Certyfikaty należą do tej samej kategorii decyzji. W tej branży nie są zapewnieniem — są filtrem przesądzającym, czy dostawca w ogóle może być brany pod uwagę. Kupujący, który musi szukać albo pytać, czy macie wymaganą normę, znalazł już kogoś, kto napisał to wprost.
Na koniec język. Firmy produkcyjne eksportują rutynowo, a wyszukiwania techniczne odbywają się w języku kupującego. Strona w jednym języku jest nieobecna na większości rynków, na które firma już sprzedaje — a rozwiązanie jest strukturalne, nie językowe: wersje z poprawnym routingiem i znacznikami działają niezależnie, a błędnie skonfigurowane konkurują ze sobą i mogą zostawić stronę w gorszym stanie niż wcześniej.
Jak przebiega praca
Mapujemy produkty i możliwości
Co produkujecie, co potraficie wykonać na zamówienie, jakimi parametrami określają to kupujący i na jakie rynki sprzedajecie.
Projektuję strukturę
Jak uporządkowane są produkty i możliwości, jaka dokumentacja jest publikowana i w jaki sposób, gdzie pojawiają się certyfikaty i jak zbierane są zapytania ofertowe.
Tworzę i optymalizuję
Design, realizacja, struktura parametrów i dane strukturalne, obsługa dokumentów, obieg zapytań z przesyłaniem plików, wersje językowe i szybkość.
Uruchomienie i wsparcie
Strona rusza, Wasz zespół zarządza produktami i dokumentacją, a ja pozostaję dostępny, gdy zmienia się asortyment.
Najczęstsze pytania
porozmawiajmy
porozmawiajmy o Twoich celach projektu
Opisz swoją sytuację, cele biznesowe i oczekiwania. Przeanalizuję je i zaproponuję najlepsze kolejne kroki — jasno i bez zobowiązań.



