
Audyt widoczności w wyszukiwaniu AI
Przeprowadzam audyt bazowy tego, co asystenci AI mówią Waszym klientom o firmie — stały zestaw zapytań na kilku platformach i w kilku językach, namierzenie źródła każdego błędu i pisemny raport oddzielający to, co naprawialne, od tego, co nie.
100
+Zrealizowanych projektów
Strony internetowe, landing pages i projekty SEO dla firm z różnych branż.
15
Lat doświadczenia
Praktyczne doświadczenie w SEO, tworzeniu stron i strategii digital.
17
+Obsłużonych branż
Od usług lokalnych i startupów po nieruchomości, e-commerce i B2B.
3
Języki pracy
Angielski, polski i rosyjski — z dostosowaniem treści do rynku i odbiorców.
Co obejmuje audyt widoczności w AI
Zestaw zapytań zbudowany pod Wasz rynek
Od dziesięciu do dwudziestu pięciu zapytań sformułowanych tak, jak naprawdę pytają Wasi klienci — markowych, kategorialnych, porównawczych i problemowych. Pisany pod Waszą firmę, potem zamrażany, bo zmiana zestawu między przebiegami niszczy porównywalność.
Przebieg na platformach i w językach
ChatGPT, Perplexity i odpowiedzi AI w Google, w czystej sesji, osobno dla każdego języka Waszego rynku. Obecność w jednym nic nie mówi o pozostałych, a firma bywa opisana poprawnie w jednym języku i błędnie w drugim.
Namierzenie źródła każdego znalezionego błędu
Błędy skądś pochodzą: nieaktualny wpis w katalogu, stara informacja prasowa, profil wypełniony przy rejestracji, strona porównawcza konkurenta. Ustalam który to, zamiast zgadywać.
Oddzielenie tego, co naprawialne, od tego, co nie
Twierdzenie pobrane z żywej strony da się poprawić. Twierdzenie pochodzące z pamięci modelu — nie, dopóki model nie zostanie przetrenowany. Wiedza, co jest czym, powstrzymuje przed miesiącami pracy nad czymś, co i tak nie miało zareagować.
Pisemny raport z priorytetami
Co się mówi, skąd to pochodzi, co poprawić najpierw, co zostawić, czego ruszyć się nie da. To kompletny produkt — część klientów bierze raport i wdraża go samodzielnie.
Pomiar ustawiony tak, żebyście mogli go powtórzyć
Zamrożony zestaw zapytań, szablon dziennika, raport cytowań w Bing Webmaster Tools i segment ruchu od asystentów. Audyt możecie powtórzyć sami w kolejnym miesiącu, ze mną albo bez.
Dlaczego audyt widoczności w AI jest pomiarem, a nie zrzutem ekranu
Pierwsze zetknięcie z tematem wygląda u niemal wszystkich tak samo: ktoś wpisuje nazwę firmy w ChatGPT, czyta odpowiedź i albo się uspokaja, albo panikuje. Obie reakcje są przedwczesne, bo pojedyncza odpowiedź niczego nie dowodzi.
Odpowiedzi asystentów różnią się między przebiegami. Zadajcie to samo pytanie dwa razy w ciągu popołudnia, a wymienione firmy mogą się różnić, opis się przesunąć, źródła zmienić. Ta zmienność jest cechą tych systemów, a nie usterką. Oznacza też, że jedno sprawdzenie daje wrażenie, a wrażenia są słabą podstawą do wydawania pieniędzy.
Audyt to to samo pytanie zadane w sposób kontrolowany — stały zestaw, czysta sesja, każda platforma osobno, każdy język osobno — i zapisane tak, żeby przebieg z kolejnego miesiąca dało się z nim porównać. To porównanie jest całą wartością. Bez niego zostają anegdoty.
Co audyt widoczności w AI zwykle znajduje
Powtarzają się trzy wzorce.
W ogóle Was nie wymieniają. Wtedy problemem jest widoczność, a nie wiarygodność, a praca wygląda inaczej: jednoznaczne sformułowanie faktów, dane strukturalne, potwierdzenia z niezależnych źródeł.
Wymieniają Was i opisują błędnie. Nieaktualne ceny, usługi, z których zrezygnowaliście, zła geografia. To rodzaj naprawialny, o ile źródło jest osiągalne.
Opisują Was poprawnie, językiem Waszej kategorii. Najczęstsze i najmniej zauważane: nic nie jest błędne, ale nic Was też nie wyróżnia, bo wszystko wyróżniające napisano obrazowo, a obrazy nie przeżywają streszczenia.
Czego audyt widoczności w AI nie potrafi
Nie zagwarantuje, że jakakolwiek odpowiedź się zmieni. Tam, gdzie twierdzenie pochodzi z żywej strony, poprawienie jej zwykle działa, w terminie liczonym w tygodniach. Tam, gdzie twierdzenie pochodzi z danych treningowych, poprawki źródeł w ogóle do niego nie sięgają, dopóki model nie zostanie przetrenowany — w harmonogramie platformy, nie Waszym.
Zadaniem audytu jest powiedzieć Wam, z którym z tych przypadków macie do czynienia, zanim wydacie cokolwiek na naprawę. To rozróżnienie jest najbardziej użyteczną rzeczą w raporcie i powodem, dla którego audyt idzie przed pracą, a nie zamiast niej.
Sama metoda opisana jest szczegółowo w moim artykule o sprawdzaniu, co asystenci AI mówią o firmie. Możecie ją przeprowadzić sami — artykuł niczego nie ukrywa. Ta usługa jest dla przypadku, w którym wolicie nie poświęcać na to dnia albo chcecie, żeby namierzanie źródeł zrobił ktoś, kto robi to regularnie.
To jedna z czterech usług w ramach AI-Ready SEO & GEO — szerszej pracy nad tym, żeby firma była czytelna i wiarygodna dla wyszukiwania AI.
Jak przebiega audyt widoczności w AI
Ustalamy Waszych klientów i rynki
Kim są, jak opisaliby swoją sytuację asystentowi, jakie języki i kraje mają znaczenie. Zestaw zapytań powstaje z tej rozmowy, a nie z szablonu.
Przeprowadzam pomiar bazowy
Każde zapytanie, każda platforma, każdy język, w czystych sesjach, z zapisem cytowanych źródeł i daty. Zrzuty ekranu zachowane, bo odpowiedzi się zmieniają.
Namierzam błędy
Każde błędne twierdzenie prześledzone do strony, która je produkuje, i zaklasyfikowane jako naprawialne albo nie.
Dostajecie raport
Co się mówi, skąd pochodzi, co poprawić i w jakiej kolejności, oraz zamrożony zestaw zapytań z szablonem dziennika, żeby pomiar dało się powtórzyć.

