Krótko: prosty landing dla firmy budowlanej kosztuje 3000-6000 zł. Strona konwersyjna z optymalizacją pod wyszukiwarkę i wyniki lokalne — od 8500 zł. Strona wielostronicowa z osobnymi podstronami realizacji, usług i obszarów działania — od 8500 zł, przebudowa istniejącej — od 4500 zł. Cena zależy od liczby specjalizacji, wielkości portfolio i tego, czy pracujecie z klientem prywatnym, z biznesem, czy z obydwoma. Zapytania przynosi nie design, tylko pokazane realizacje i zdjęty strach przed niedokończoną budową.
W budownictwie klient decyduje inaczej niż w większości usług. Wpłaca duże kwoty z góry, często zanim zobaczy jakikolwiek efekt, a jego główna obawa to nie przepłacenie, tylko zostanie z niedokończoną inwestycją i wykonawcą, który zniknął. Strona działa tu więc nie jak wizytówka, ale jako dowód, że istniejecie, pracujecie od lat i doprowadzacie prace do końca.
Poniżej rozbiór, z czego składa się koszt takiej strony i co realnie wpływa na liczbę zapytań.
Od czego zależy cena strony dla firmy budowlanej
Liczba specjalizacji. Prace ogólnobudowlane, wykończenia, dachy, elewacje, instalacje — każda specjalizacja, którą chcecie widzieć w wyszukiwarce, potrzebuje własnej podstrony z opisem prac, terminów i zasad wyceny.
Wielkość portfolio. Realizacje to w tej branży treść najważniejsza, a od ich liczby zależy zakres prac. Każda istotna inwestycja zasługuje na osobną podstronę.
Kto jest Waszym klientem. Prywatny inwestor budujący dom i deweloper wybierający generalnego wykonawcę to dwie różne ścieżki na stronie. Jeśli obsługujecie obu, są to praktycznie dwie sekcje o innej logice.
Obszar działania. Podstrony pod gminy i powiaty, w których faktycznie pracujecie, to w budownictwie narzędzie robocze, bo właśnie tak się szuka.
Sposób zapytania o wycenę. Prosty formularz, uporządkowane zapytanie z parametrami inwestycji, możliwość dołączenia projektu albo zdjęć — różna pracochłonność i różna jakość przychodzących zgłoszeń.
Podstrony realizacji: główne źródło zapytań w budownictwie
To sekcja, dla której strona w tej branży w ogóle istnieje, i jednocześnie ta robiona najczęściej źle.
Typowy błąd to wspólna galeria z podpisami „inwestycja w okolicy". Nie odpowiada na żadne zapytanie i mówi inwestorowi niewiele.
Działa co innego: każda istotna inwestycja jako osobna podstrona. Jaki był stan wyjściowy, jakie zadanie, jakie materiały i rozwiązania wybrano i dlaczego, ile trwało, jakie pojawiły się trudności. Taka podstrona łapie frazy, których konkurencja nie ma, i jednocześnie robi to, czego nie zrobi żadna galeria — pokazuje, jak myślicie i jak prowadzicie budowę.
Osobno o zdjęciach. Zdjęcia z budowy nie sprzedają, a „przed i po" sprzedaje. Różnica jest zasadnicza: inwestor patrzy na rozkopaną działkę i obok na gotowy dom i od razu widzi, za co płaci. Jeden taki blok przekonuje mocniej niż pięć akapitów o doświadczeniu i profesjonalizmie.
Jak zdjąć główną obawę inwestora: zaufanie na stronie firmy budowlanej
W tej branży zaufanie nie jest czynnikiem miękkim, tylko warunkiem zlecenia. Co je buduje:
Uprawnienia, certyfikaty, ubezpieczenie OC. Na widocznym miejscu, a nie w zakładce „o firmie". Dla inwestora to pierwszy filtr.
Umowa i zasady płatności. Jak wyglądają etapy, jakie kwoty i kiedy, co dzieje się przy opóźnieniu. Firma tłumacząca to przed telefonem zdejmuje główne zastrzeżenie, zanim się pojawi.
Opinie powiązane z realizacją. „Inwestor, dom w danej gminie" waży nieporównanie więcej niż anonimowa pochwała. Warto też podlinkować profile, w których opinie już macie.
Prawdziwi ludzie. Zdjęcia ekipy, kierownika, sprzętu. W branży, w której boją się zniknięcia wykonawcy, twarze działają lepiej niż grafiki ze stocka.
Ile lat na rynku i ile inwestycji zrealizowanych. Prosty konkret, którego prawie nikt nie podaje.
Klient prywatny i B2B: dlaczego potrzebne są dwie ścieżki
Ten podział jest prawie nigdzie nierobiony, a decyduje o strukturze strony.
Klient prywatny buduje dom albo robi remont. Decyduje emocjonalnie i z niepokojem, porównuje kilka ekip, czyta opinie, boi się oszustwa, chce zrozumieć rząd cen i zobaczyć podobne inwestycje. Potrzebuje realizacji, „przed i po", opisu etapów i czytelnego formularza.
Deweloper albo generalny wykonawca wybiera podwykonawcę. Patrzy na wolumeny, uprawnienia, ubezpieczenie, referencje z porównywalnych inwestycji, terminy i zdolność utrzymania harmonogramu. Potrzebuje danych, nie emocji.
Jedna podstrona pisana do obu nie przekonuje żadnego: prywatny gubi się w terminach, a profesjonalista nie znajduje potrzebnych liczb.
Trzy poziomy strony dla firmy budowlanej i ich zakres
Prosty landing — 3000-6000 zł
Jedna podstrona: zakres prac, kilka inwestycji, kontakt, formularz. Pasuje, gdy zadanie jest minimalne — obecność w internecie i link do reklamy albo profilu na portalu ze zleceniami.
Czego tu nie ma: osobnych podstron realizacji i usług, a więc i ruchu z wyszukiwarki na konkretne frazy.
Strona konwersyjna — od 8500 zł
Ten sam format, ale zbudowany jako kanał pozyskiwania: techniczne SEO i dane strukturalne, znaczniki lokalne, przemyślana pod zapytanie o wycenę struktura, gotowość na wyszukiwanie AI.
Strona wielostronicowa — od 8500 zł
Pełna struktura: podstrony specjalizacji, osobne podstrony realizacji, obszary działania, rozdzielenie klientów prywatnych i firmowych, uporządkowane zapytanie o wycenę z możliwością dołączenia projektu, panel do samodzielnego dodawania inwestycji.
Przebudowa istniejącej strony — od 4500 zł
Jeśli strona jest, ale nie przynosi zgłoszeń, pełna przebudowa nie zawsze jest konieczna. Często wystarcza przeprojektowanie struktury, dodanie podstron realizacji i optymalizacja lokalna.
- Prosty landing — 3000-6000 zł — Zadanie minimalne, ruch z reklamy — Praktycznie nic
- Strona konwersyjna — od 8500 zł — Potrzebne zapytania z wyszukiwarki i map — Wyszukiwanie lokalne i mapy
- Wielostronicowa — od 8500 zł — Kilka specjalizacji, portfolio, dwa typy klientów — Frazy na usługi, realizacje i miejscowości
- Przebudowa — od 4500 zł — Strona jest, ale nie działa — Zależnie od stanu wyjściowego
Co jeszcze wpływa na koszt strony dla firmy budowlanej
Zdjęcia. W tej branży ważą więcej niż tekst i są osobną pozycją kosztową. Sesja kilku zakończonych inwestycji zwraca się szybciej niż dodatkowe funkcje strony.
Uporządkowanie archiwum. Jeśli inwestycje fotografowano bez systemu, część pracy pochłania selekcja i doprowadzenie materiału do porządku.
Wersje językowe. Istotne dla firm obsługujących klientów zagranicznych albo zatrudniających ekipy spoza Polski.
Terminy. Spokojny harmonogram jest oszczędniejszy niż pilny, a w budownictwie strona bywa potrzebna „na sezon".
Czym ryzykuje firma budowlana przy przebudowie strony
Osobne ostrzeżenie oparte na realnym przypadku.
U jednego z moich klientów z branży budowlanej redesign trafił od razu na żywą stronę bez sprawdzenia. Adresy podstron zmieniły się bez przekierowań, wersje językowe zamieniły się miejscami, dane strukturalne zniknęły. Ruch zaczął spadać po dwóch dniach i nie wracał ponad miesiąc; diagnoza i naprawa zajęły dwa tygodnie.
Wniosek jest prosty: jeśli strona ma już pozycje i linki, przebudowa to migracja, a nie rysowanie. Strukturę adresów, znaczniki i przekierowania planuje się, zanim cokolwiek zmieni się wizualnie.
Jak tworzę strony dla firm budowlanych
Łączę tworzenie stron z SEO, więc struktura realizacji, podstrony obszarów działania i baza techniczna projektowane są razem, a nie po kolei. To samo pozwala nie stracić pozycji przy przebudowie istniejącej strony.
Kolejność pracy: najpierw ustalamy, jakich zleceń chcecie więcej i kto jest Waszym klientem, potem projektuję strukturę — realizacje, usługi, obszary, droga do zapytania o wycenę — potem realizacja z optymalizacją lokalną i znacznikami, następnie uruchomienie i wsparcie.
Od czego zacząć tworzenie strony dla firmy budowlanej
Sprowadzając do jednej zasady: strona firmy budowlanej działa wtedy, gdy inwestor widzi inwestycję podobną do swojej, rozumie rząd cen i dostaje podstawy, żeby wierzyć, że doprowadzicie pracę do końca.
Zaczynać warto nie od designu, tylko od wyboru realizacji: pięć-siedem inwestycji sfotografowanych przed i po, z opisem zadania i rozwiązań — to fundament struktury i główne źródło ruchu. Dalej specjalizacje i obszar, w którym faktycznie pracujecie.
Jeśli planujecie stronę albo przebudowę istniejącej — napiszcie do mnie, omówimy zadanie i wyliczę koszt.






